Rynek nieruchomości- podsumowanie miesiąca styczeń 2026 roku.
Rynek mieszkań w styczniu 2026
Rynek mieszkań w styczniu 2026 był najbardziej czytelny na poziomie ofert, gdzie w części tańszych miast pojawiły się gwałtowne korekty.
W Sosnowiec odnotowano wzrost około 16,9% miesiąc do miesiąca, a w Częstochowa około 10,5% w tym samym ujęciu.
Jednocześnie w dużych ośrodkach, takich jak Warszawa i Poznań, zmiany były kosmetyczne i oscylowały wokół ułamków procenta.
To oznaczało, że „mieszkanie na sprzedaż” w topowych lokalizacjach nadal trzymało poziom, a większą przestrzeń do negocjacji dawały rynki peryferyjne oraz lokale o słabszym standardzie.
Badanie nastrojów pośredników sugerowało, że w pierwszym kwartale 2026 roku popyt na większe mieszkania na rynku wtórnym ma umiarkowanie rosnąć, a na kawalerki ma raczej stabilizować się.
Agenci zwracali uwagę, że lokalne obniżki częściej dotyczą mieszkań do remontu, o dużym metrażu albo z gorszą komunikacją.
Stabilniejsze były mieszkania 2- i 3-pokojowe w dobrych lokalizacjach oraz lokale kupowane pod wynajem, bo tam popyt jest najbardziej powtarzalny.
W praktyce styczniowe transakcje częściej opierały się na negocjacjach warunków niż na szerokich, jednolitych ruchach cen w całym kraju.
Rynek budownictwa jednorodzinnego i domów w styczniu 2026
Rynek domów jednorodzinnych w styczniu 2026 okazał się jeszcze bardziej zależny od lokalizacji niż segment mieszkań.
W badaniu pośredników 46% wskazywało, że w pierwszym kwartale 2026 roku wzrośnie popyt na domy, a 37% nie oczekiwało większych zmian.
Oczekiwania cenowe dla domów były rozproszone, bo 44% agentów mówiło o stabilizacji, 26% o wzrostach, a 28% o spadkach.
Dla klienta, który wystawia „dom na sprzedaż”, kluczowe stały się więc standard, dojazd i realne porównanie z konkurencyjnymi ofertami w promieniu kilku kilometrów.
Zimą działa też silna sezonowość, dlatego część właścicieli wstrzymuje prezentacje do wiosny, co w styczniu ogranicza liczbę ogłoszeń i utrudnia wycenę.
Jednocześnie pośrednicy zakładali, że podaż domów i działek w pierwszym kwartale 2026 roku lekko wzrośnie albo pozostanie podobna do końcówki 2025 roku.
Dodatkowym tłem były działki z wydanymi warunkami zabudowy, które budziły największe zainteresowanie, bo redukują ryzyko formalne i skracają czas inwestycji.
Rynek najmu w styczniu 2026
Rynek najmu w styczniu 2026 zachowywał się spokojniej niż rynek sprzedaży, co było widoczne w danych o stawkach ofertowych.
W raporcie Bankier.pl miesięczne obniżki czynszów w analizowanych miastach nie przekraczały 1% dla popularnych metraży.
Zmiany w ujęciu rocznym częściej wskazywały na obniżki lub niewielkie wzrosty, co wzmacniało obraz stabilizacji po wcześniejszych skokach stawek.
Jednocześnie końcówka 2025 roku była słabsza sezonowo, bo w grudniu oferta mieszkań na wynajem spadła o około 11% miesiąc do miesiąca, a popyt zmniejszył się o około 23%.
W takich warunkach styczeń bywa miesiącem pierwszego odbicia aktywności, ale w 2026 roku to odbicie miało raczej miękki charakter.
Dla właścicieli kluczowa była jakość prezentacji i realistyczna wycena, bo najemcy łatwo porównywali oferty w obrębie tej samej dzielnicy i standardu.
Kredyty hipoteczne i stopy procentowe w styczniu 2026
Warunki finansowania w styczniu 2026 pozostały przewidywalne, bo Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe bez zmian.
Stopa referencyjna Narodowy Bank Polski wynosiła 4,00% w skali rocznej, co stabilizowało wyliczenia rat kredytów hipotecznych.
Dane o popycie kredytowym z końca 2025 roku wskazywały na ożywienie, bo w grudniu o kredyt mieszkaniowy wnioskowało około 33,48 tysiąca osób.
Średnia kwota wnioskowanego kredytu sięgnęła około 487,77 tysiąca złotych, co oznaczało wzrost o 9,7% rok do roku.
Jednocześnie liczba wnioskujących spadła względem listopada, co pasuje do obrazu sezonowego wyhamowania w okresie świątecznym.
W styczniu część klientów wracała do rozmów o finansowaniu, bo przy stabilnych stopach łatwiej było planować zakup z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.
Podaż i budownictwo mieszkaniowe na progu 2026
Po stronie podaży kluczowe były dane Główny Urząd Statystyczny, które pokazały mocniejszy wynik oddań, ale słabszy impuls na przyszłość.
W 2025 roku oddano do użytkowania około 208,8 tysiąca mieszkań, czyli o 4,3% więcej niż rok wcześniej.
Deweloperzy przekazali około 134,1 tysiąca lokali, a inwestorzy indywidualni około 67,6 tysiąca, co podkreśla znaczenie budownictwa jednorodzinnego i inwestycji „dla siebie”.
Jednocześnie liczba pozwoleń na budowę spadła o 8,8%, a liczba rozpoczętych budów o 9,2%, co może ograniczać nową ofertę w kolejnych kwartałach 2026 roku.
Przeciętna powierzchnia nowo wybudowanego mieszkania wyniosła 87 m², co sprzyjało segmentowi większych lokali, ale podnosiło barierę wejścia dla części kupujących.
Dla rynku oznaczało to relatywnie solidną dostępność lokali gotowych oraz ostrożniejsze planowanie nowych inwestycji na przyszłość.
Wnioski dla kupujących i sprzedających
W efekcie styczeń 2026 był miesiącem, w którym decyzje coraz częściej podejmowano na podstawie konkretnej lokalizacji, jakości i możliwości kredytowych, a nie ogólnych nagłówków o „rynku w kraju”.
Dla sprzedających najlepszą strategią było dopracowanie oferty i elastyczność negocjacyjna, a dla kupujących cierpliwe porównywanie podobnych ogłoszeń oraz twarde sprawdzanie kosztów finansowania.